Na dwie kolejki przed końcem znani wszyscy spadkowicze.
Chyba żadnego mi nie szkoda, może delikatny sentyment do Puszczy za realną walkę o modernizację stadionu, żeby można było na nim grać w Ekstraklasie, no i trochę za te stałe fragmenty, ale ile można grać w to samo?
Stal nie kojarzy mi się z absolutnie niczym pozytywnym, może poza całkiem niezłym szkoleniem bramkarzy.
Śląska w tej formie, czyli przyssanego do miejskiego cyca, nie chcę oglądać w Ekstraklasie. Najpewniej za rok wrócą.



