Liga Europy (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Liga Europy (zbiorczy)

Post autor: Bernabeu2 » 22 maja 2025, 1:08

Tennessee pisze:
22 maja 2025, 0:07
Mnie się takie podejście nie podoba. Kontuzję to część tego sportu, czasami jest ich mniej czasami więcej.
Z tego co widzę Tottenham był w ścisłej czołówce pod tym względem.

Ale ja nawet nie piszę o tym, że ten Postecoglou powinien zostać, bo ani mnie to za bardzo nie interesuje, ani przede wszystkim nie mam wiedzy w tym temacie - za to spoglądam sobie na kadrę i jest w porywach solidnie, patrzę na wyniki i ostatni taki duży sukces to jakoś 40 (?) lat temu pod względem trofeów, potem przypominam sobie, że dwa lata temu Tottenham sprzedał swojego najlepszego gracza, i może jednak ten czupurny Australijczyk nie jest taki zły, że w sumie wracają do Ligi Mistrzów.

Co mnie sprowadza do drugiej refleksji, którą chyba gdzieś parę razy pisałem: obecna inflacja na rynku pod względem cen + ogólne hostility przez agentów (i PSG oraz Reale tego świata) jest tak duże, że zdrowa struktura w klubie, dobry dyrektor sportowy - ma większą wartość niż kiedykolwiek wcześniej. Kiedyś duże kluby były duże, bo były duże, potem, bo były bogate, a teraz możesz wywalić miliard+ na kadrę i skończyć na 16. miejscu w swojej lidze. I ludzie potem naparzają w tych Conceicaów, Amorimów, Piolich, Tudorów, Mottów, Postecoglouów, Ten Hagów, a każdy z tych klubów robi (mniej lub bardziej) kiepskie ratio nakładów i/lub potencjału do poziomu kadry i wyników, co dalece wykracza poza Conceicaów, Amorimów, Piolich, Tudorów, Mottów, Postecoglouów, Ten Hagów.

Potem np. czytam, że Pioli czy inny Motta czy inny Ten Hag chcieli tych badziewnych graczy, to ich wina, ale ja właśnie nie wierzę, że zdrowy klub obecnie powinien tak funkcjonować. Nie wiem co teraz się dzieje w tym Tottenhamku, nie wiem czy na forumku jest jakikolwiek fan, ale odpalam jak zwykle uefowskie tabelki i widzę, że pod względem kosztów kadry są 8. w Europie, wydatki na pensje przed Newcastle czy Interem, i tak jakby ni [ch**] tego nie widać jak sobie patrzę na tych randomów.

O, dla przykładu PSG przez lata było memem mając wszystkie pieniądze świata, a potem owner zmienił politykę prowadzenia klubu, zatrudnili sobie kozaka (Campos), super trenera (Enrique) - i w dwa lata zrobili rebranding o 180 stopni. Ale czy to jest zasługa tylko trenera? No nie bardzo, bo jakby dostał pressingowych leniuszków Messiego, Mekambe i Neymara, to nie dość, że nie byłoby komu biegać w pressingu, to jeszcze w pomocy dalej byliby Paredes, Lo Celso czy inny Danilo. A mówimy o klubie-państwie.

Co jest tak jakby banałem, tak mi się nasunęło z tym Postecoglou, bo on robi obiektywnie duży sukces, a zaraz go może nie być. I możliwe, że słusznie, ale Conte z dużo lepszą kadrą to chyba wykręcił top4, a potem po roku go nie było, i nie wiem w sumie czy to taki dużo lepszy bilans. ;)

Wróć do „Puchary Europejskie”