Tottenham z trofeum (i to jeszcze europejskim!). Piekło zamarzło.
No i rzecz jasna fajna sprawa ze względu na Sona, który był do wczoraj pewnie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie bez trofeum w gablocie i w końcu tak jak Kane, Koreańczyk przełamał w końcu swoją klątwę.
Btw Tottenham w drodze do finału pokonał takie potęgi jak Karabach, Ferencwaros, AZ, Hoffenheim, Elfsborg, Eintracht czy Bodo. No a w finale najgorszy MU od lat, ale MU było ultra zmotywowane na to trofeum wiec spoko, niech będzie. Sama drabinka jednak żenująco słaba a mówimy o klubie który ma kadrę od kilku do kilkunastu razy droższa od swoich rywali. Dla nich pewnie wielki sukces ale to samo można by powiedzieć gdyby wygrali puchar ligi, dla takich przegrywow każde trofeum to sukces.
No i awans do LM trudniej pewnie mieliby wywaliczyc w klasyczny sposób poprzez ligę, niż LE, gdzie rywale byli jacy byli, ale z ligi gdzie mieli nieporównywalnie mocniejszych rywali to oni prawie spadli, więc Postecoglu chyba jednak nie taki magik.



