Duński dynamit wypalił w twarz Kanadyjczykom, którzy pretensje mieć mogą tylko do siebie. Strategia na szybkie objęcie prowadzena i potem holowanie wyniku nie przyniosła efektu. Po dwóch tercjach Kanadyjczycy oddali 30 strzałów (Duńczycy 11), stracili sporo sił i nic z tego nie mieli. Gol z początku trzeciej tercji dał Kanadzie poczucie fałszywego bezpieczeństwa - zaczęli holować wynik. Tymczasem Duńczycy nie mając już czego bronić, zaryzykowali, zaatakowali - oddając aż 22 strzały - i w końcówce zasłużenie wbili rywalom 2 gole.
Szwajcarzy rozjechali Austrię i w półfinale z Duńczykami będą faworytami.
Finowie zaczęli dobrze z Amerykanami ale nie wytrzymali tempa. Szwedzi wygrali swój mecz z Czechami już w pierwszej tercji, potem tylko kontrolowali wynik. Pófinał powinien być wyrównany z lekkim wskazaniem na Szwedów.
Z innej beczki



