Moja kariera w Motorze powoli dobiega końca. Nie włączałem kilka dni, ale tak z pamięci: rok 2050, mistrzostwo Polski w każdym sezonie Ekstraklasy poza pierwszym (awans z I ligi, 3 miejsce i od następnego sezonu non stop mistrz), PP nie wygrałem chyba tylko 4 razy, LM zawsze wychodzę z grupy i zaliczyłem dwa finały, półfinał KMŚ, itd. na więcej nie pozwala mi liga, bo chociaż większość talentów chce do mnie przyjść i łatwo mi zatrzymać zawodników, a pensje dla wyjściowej 11 mogę utrzymać na poziomie 150-200tys €/tyg, to czołówki nie dogonię i od kilku sezonów kopię się po czole wygrywając rezerwowym składem w lidze 31-34 mecze na sezon. Reszty ligi niestety nie udaje mi się wypromować, chociaż daję im dobrych zawodników za bezcen lub wypożyczam talenty, które są lepsze niż jakikolwiek ich zawodnik. Przez to cały czas mam kiepskich sponsorów i nagrody, a wpadka z klubem z ligi daje bardzo duży spadek reputacji.
Pora więc na nowe wyzwanie. Myślę o tym, żeby zacząć w klubie na samym dole, ale i managerem bez jakichkolwiek umiejętności i przeszłości. Do tego nie chodzi mi o awans z 6 ligi angielskiej do Premier League, ale o skakanie po zespołach i kontrakty w coraz lepszych, żeby na koniec skończyć w np. Realu. Grał ktoś w ten sposób? Najbardziej zastanawiam się jak działa podnoszenie statystyk razem z nowymi licencjami. Punkty wzrastają automatycznie, czy można samemu rozdawać? Chciałbym, żeby to było w miarę realistycznie, a nie że zacznę jako ktoś kto ma 100 występów w kadrze i najwyższą licencję, ale obejmuje angielski odpowiednik Pcimianki Pcim Dolny.



