Szkoad, wielka szkoda. Miał grać do końca tego sezonu, ale chyba okazało się że kontuzja z ostatniego meczu (w którym z resztą zdobył bramkę) okazała się zbyt poważna. Ostatnimi czasy, mimo tak zaawansowanego wieku, wracał do swojej optymalnej formy. Co prawda i szybkość i kondycja już nie ta, ale coraz częściej znajdował sobie dogodne pozycje do strzelenia bramki.
Z pewnością zostanie on zapamiętany przez nie tylko kibiców Newcastle ale przez całe rzesze wiernych sympatyków piłki nożnej.



