Nawrocki moze być alfonsem, ćpunem i kibolem. Ale rozumie (albo dobrze udaje ale pochodzac z nizin jest w tym wiarygodny) ze rozumie problemu ludu.
Mieszkańcy warszawy pijący sojowe latte, majacy rodziców którzy ich ustawili w życiu (czyli Trzaskowski vibe) tego dalej nie rozumieją.
Ale to nic dziwnego. Ludwik 16 tez tego nie rozumiał. Tez byl wykształcony i znal języki.
Dzwoni?



