Nawrocki, który z grubsza poparł neoliberalne postulaty Mentzena? Czyli polityka z dużego miasta, mającego rodziców, którzy ustawili go w życiu? Żeby przypodobać się jego wolnorynkowemu elektoratowi? Ten sam Nawrocki, który ma problem z poparciem podatku katastralnego, a ostatnio bronił wielkich korporacji? Przecież PiS na czas tych wyborów nawet porzucił, że jest prospołeczną partią, co było największym sukcesem lat 2015-2023 (polityka socjalna).Eyesmon pisze: ↑29 maja 2025, 19:51Nawrocki moze być alfonsem, ćpunem i kibolem. Ale rozumie (albo dobrze udaje ale pochodzac z nizin jest w tym wiarygodny) ze rozumie problemu ludu.
Mieszkańcy warszawy pijący sojowe latte, majacy rodziców którzy ich ustawili w życiu (czyli Trzaskowski vibe) tego dalej nie rozumieją.
Zarówno Trzaskowski jak i Nawrocki mieli żenujące poparcie u młodych ludzi, a to oni pewnie rozstrzygną te wybory, bo tam jest elektorat i lewicy, i Mentzena, i tam Trzaskowski z Nawrockim mieli 20-parę %, łącznie. W Polsce podział na elity i masy zawsze był trochę komiczny, bo Kaczyński, Morawiecki, Duda: to też jest profil inteligenckiej rodziny, dużego miasta i bycia ustawionym. To co różniło obie te strony to Polska liberalna vs Polska solidarna. Tyle, że to już nieaktualne, bo Nawrocki całą kampanię puszcza oko do liberałów, a wygranej dzięki głosom ludzi +40 i wyborców Mentzena nijak w tych ramach już nie ujmiesz.



