Prawda, prawda - różnica jest taka, że tutaj poparcie 'ludowego' elektoratu to stała (tzw. beton), obaj mieli te ~35-40% w grupie +30 (i tutaj można pisać o tym podziale wykształceni/niewykształceni, etc), każdy z PiS zrobiłby ten wynik - to, co się zmieniło w Polsce, to fakt, że 75% głosów w grupie 18-29 to wyborcy spoza PO-PiSu (w 30-39 dalej duża liczba), i tutaj te ludowe wyjaśnienia nie działają. Wyborcy Zandberga to osoby z wyższym wykształceniem z dużych ośrodków, wyborcy Mentzena różnie, ale to co ich łączy to fakt, że to antysystemowi elityści, i jedni, i drudzy nie lubią PO-PiS.masacra pisze: ↑29 maja 2025, 21:15No to jest dokładnie ten sam schemat co w USA, gdzie też zarysował się konflikt masy vs elita i masy porwał... miliarder Trump. Otoczony zresztą wianuszkiem kilku multimiliarderow
Wszystko chyba zależy od tego w jakiej pozycji się ustawisz i w czyim imieniu będziesz przemawiał na wiecach. Ewentualnie jeszcze od tego, jaki twój obraz zbudują nieprzychylne ci media. Bo to chyba dało wygrana ostatecznie Trumpowi. Masy które już dłuższy czas były co raz bardziej niechętne polityczno-medialnemu establishmentowi, poszły za tym, który był dla tego establishmentu synonimem zła.
Nie wiem czy w Polsce ten schemat się powtórzy, bo to może jeszcze nie ten etap mimo wszystko. No ale... przekonamy się 1.
Duda to typowe dziecko inteligenckiej rodziny, ale przedstawianie go jako 'polityka ludu' miało dużo sensu, Kaczyńscy tym bardziej (oni od początku jechali na kursie wrażliwości społecznej), nawet Morawiecki pewnie koniunkturalnie, ale przybrał tę pozę: Nawrocki kompletnie wykracza poza te do tej pory istniejące schematy w PL. Możliwe, że z tym odcinaniem się od PiS w kampanii to tylko gra, tylko znowu - to jest kompletnie przeciwne względem tego co sugerował Kolega Eyesmon.
Jest za to podział establishment vs anty-elity, tyle, że zadecydują anty-elity, dla którego PO-PiS to elity.
ps
Elitystycznej - nie w kontekście podziału establishment vs anty-elity, a ogólnej wizji państwa.



