Właściwie to PiS był prospołeczny tylko za rządów Beaty Szydło, potem zaczęła się stopniowa zmiana narracji. Ale tak naprawdę to nigdy nie była partia prospołeczna, ot policzyli sobie, że populistyczne rozdawnictwo pozwoli im wygrać wybory. Zero tu ideowości.
Z Nawrockiego taki kandydat prospołeczny jak ze mnie dobry katolik. Głosem ludu to próbuje mówić Zandberg, może uda nu się zbudować dwycyfrowe poparcie do wyborów parlamentarnych. Potencjał jest przy słabej Lewicy rządowej i zostającym do zagospodarowania elektoracie Trzeciej Drogi, ale żadnych gwarancji.



