Ten sam Enrique który nie jest żadnym wybitnym specjalistą bo w Barcelonie dostał samograja i wystarczyło im wtedy nie przeszkadzać. Tak przynajmniej niektórzy twierdzą.
Zresztą dzisiejsze Psg to też samograj, z takim budżetem to nawet Smuda by wszystko powygrywal.
Więc Enrique dalej przeciętniak. Może jak weźmie do trenowania Legię i wygra z nimi tryplete na słowackim zaciągu to zyska jakiś poklask. Na tę chwilę gratulacje że nie przeszkadzał chłopakom grać.



