https://przegladsportowy.onet.pl/pilka- ... la/jkwrtst
To rzuca trochę inne światło na całe to zamieszanie. Ile w tym prawdy? Pewnie nigdy się nie dowiemy, ale jestem w stanie w to uwierzyć, bo brzmi logicznie.
Mimo wszystko odbyło się to w taki sposób, że ta kadra zrobiła się jeszcze bardziej obrzydliwa. Fajnie że Probierz chciał bronić drużyny, ale ogon nie może machać psem i też mógł to rozwiązać inaczej w porozumieniu z całą drużyną, bo wygląda na to że głównym celem było zmieszanie z błotem Lewego i to się udało.



