To prawda.
Niestety Kuklesza jest jedynym kandydatem na prezesa PZPN, więc Probierz musi przegrać z Finlandią, we wrześniu jeszcze raz u siebie w łeb i dopiero wtedy będący pod ścianą discopolowiec może wywali kumpla.
To bardzo dużo mówi jak ważne jest to jaka postać stoi na czele PZPNu.



