W kontekście reprezentacji i kariery poszczególnych graczy najbardziej ze wszystkich zawiódł mnie Arkadiusz Milik.
Wiem, kontuzje częściowo zniszczyły chłopa. Wiem również, że trudno od tak zrezygnować ze złotego kontraktu w Juve. Ale w [ch**] szkoda.
Gość ma w tej chwili 31 lat, 31! kapitalny wiek dla piłkarza z takim doświadczeniem. Grałby w słabszym klubie niż Juve, jakaś Fiorentina coś takiego, jako podstawowy napadzior, wtedy pewność siebie wraca są gole i jest kim grać w kadrze.
Milik byłby w tym momencie naturalnym zastępcą Lewandowskiego. Robert kończy i wchodzi Milik, przy jego umiejętnościach czysto piłkarskich jest zmiana warty bez gigantycznego ubytku na jakości.
No, ale wszystko się zesrało.



