Probierz wygwizdany, kilkukrotnie skandowano "Robert Lewandowski".
Ale ja nie o tym... przeszło mi przez myśl... a może cała ta afera to jest celowe, wspólne zagranie Probierza i Roberta, żeby wstrząsnąć drużyną? Z reklam i sytuacji z Grosickim wiemy, jak znakomitym aktorem jest Robert, na boisku nabrał wprawy w wyprowadzaniu przeciwników w pole. Może Probierz zadzwonił do niego i powiedział
"Robert, Ty już tej kadrze dużo nie dasz, widzę, jak Cię to męczy, obiecuję zabrać Cię na Mundial, jeśli awansujemy, ale pomóż mi jakoś. Część zespołu, nawet większa część, Cię nie lubi, wiesz o tym. Pozostała część widząc Cię w składzie traci 80% swoich i tak niewielkich umiejętności i [ch**] grają, my na ten mundial w takiej sytuacji nie awansujemy. Zrobimy tak..." i wcielili ten swój machiavellistyczny plan w życie.
Dobra, wiem, bez sensu. Probierz nie byłby zdolny nawet do takiej intrygi.



