Artykuł na stronie ARS Technica (tłumaczenie DeepL)
Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej doszło do kolejnego wycieku, w wyniku czego NASA opóźniła już jeden start załogi do laboratorium orbitalnego.
Poza tym agencja kosmiczna nie udziela zbyt wielu informacji na temat sytuacji na orbicie. Jednak wiele źródeł potwierdziło serwisowi Ars, że wyciek stanowi poważny problem dla agencji kosmicznej, ponieważ dotyczy sprzętu, który zbliża się do trzech dekad (pracy) na orbicie.
Aby zrozumieć obecną sytuację, należy przyjrzeć się poprzednim wyciekom na stacji, która ma aluminiową konstrukcję.
Od 2019 r. na stacji występuje powolny, ale narastający wyciek. Wycieki powietrza znajdują się w tunelu transferowym rosyjskiego modułu serwisowego Zvezda, jednej z najstarszych części kompleksu, którego pierwsze elementy zostały wystrzelone w 1998 roku. Tunel transferowy, znany pod rosyjskim skrótem PrK, łączy moduł Zvezda z portem dokującym, do którego przyłączają się statki kosmiczne Sojuz z załogą i Progress z zaopatrzeniem.
Rosyjscy kosmonauci podejmowali próby by naprawiać małe pęknięcia, ale generalnie tylko spowalniali postęp wycieku, który wynosi kilka funtów powietrza dziennie. Najlepszym rozwiązaniem było zamknięcie włazu prowadzącego do modułu PrK, z wyjątkiem sytuacji, gdy statek kosmiczny dokował do przymocowanego portu.
Co się więc dzieje?
Roskosmos potwierdził niedawno, że zakończył ostatnie naprawy modułu PrK na początku tego miesiąca, twierdząc, że został on „całkowicie uszczelniony”. NASA również poinformowała, że naprawy zostały niedawno zakończone. Następnie zarówno Roskosmos, jak i NASA stwierdziły, że wyciek wewnątrz modułu PrK ustał.
Wydaje się to dobrą wiadomością. Jednak według dwóch źródeł ogólne ciśnienie powietrza w stacji kosmicznej nadal spadało. Jeśli więc moduł PrK nie przeciekał, jak miało to miejsce przez ostatnie pięć lat, dlaczego stacja kosmiczna nadal traciła ciśnienie powietrza?
Nikt nie ma pewności. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że uszczelki włazu prowadzącego do modułu PrK w jakiś sposób przeciekają. W tym scenariuszu ciśnienie ze stacji zasila wyciek wewnątrz modułu PrK przez te uszczelki, prowadząc do stabilnego ciśnienia wewnątrz — sprawiając wrażenie, jakby wycieki z modułu PrK zostały całkowicie naprawione.
W tej chwili NASA monitoruje trwający wyciek i przygotowuje się na każdą ewentualność. Starszy rangą przedstawiciel branży powiedział Ars, że kierownictwo programu stacji kosmicznej NASA jest „zaniepokojone” wyciekiem i jego konsekwencjami.
Jest to jeden z powodów, dla których agencja kosmiczna opóźniła w czwartek start komercyjnej misji Axiom-4, w ramach której czterech astronautów miało udać się na stację kosmiczną.
„Odłożenie misji Axiom 4 daje NASA i Roskosmosowi dodatkowy czas na ocenę sytuacji i ustalenie, czy konieczne jest podjęcie dodatkowych działań naprawczych” — poinformowała NASA w oświadczeniu. „Nowa data startu czwartej prywatnej misji astronautów zostanie podana, gdy tylko będzie dostępna”.
Jedno ze źródeł wskazało, że nowa wstępna data startu to obecnie 18 czerwca (19 czerwca w POL). Będzie to jednak zależało od rozwiązania problemu wycieku.
Co może się stać w najgorszym przypadku?
Najgorszym scenariuszem dla stacji kosmicznej jest to, że obecne wycieki są zapowiedzią zjawiska znanego jako „zmęczenie cykliczne”, które dotyka metale, w tym aluminium. Wyobraź sobie, że jeśli raz zginiesz metalowy wieszak na ubrania, to się wygnie. Ale jeśli będziesz go zginać w tę i z powrotem wiele razy, to się złamie. Dzieje się tak, ponieważ metal ulega zmęczeniu, twardnieje i ostatecznie pęka. Dzieje się to nagle i bez ostrzeżenia, jak miało to miejsce w przypadku lotu Aloha Airlines w 1988 roku.
Obawa polega na tym, że niektóre z tych metalowych konstrukcji na pokładzie stacji mogą ulec szybkiej i katastrofalnej awarii. W związku z tym, w swoich poprzednich ocenach, NASA sklasyfikowała problem pękania konstrukcji stacji kosmicznej jako najwyższy poziom zagrożenia w swojej matrycy ryzyka 5v5, służącej do oceny prawdopodobieństwa i dotkliwości zagrożeń dla stacji kosmicznej.
W międzyczasie agencja kosmiczna nie podała żadnych dodatkowych informacji. Pomimo wielu pytań ze strony Ars Technica i innych publikacji, NASA nie zaplanowała konferencji prasowej ani nie wypowiedziała się publicznie na temat wycieków, poza stwierdzeniem: „Załoga na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej bezpiecznie prowadzi normalne operacje”.



