Tak, to jeden z przykładów dlaczego nie kupuję tej teorii, że Polacy źle wybierają kluby w Europie/wyjeżdżają zbyt szybko i to jest głównym problemem, Kozłowski, Kamiński, Walukiewicz, Jóźwiak czy Żurkowski to gracze, którzy nawet dostawali szanse na regularne występy na wyższym poziomie niż Ekstraklasa, a nic to nie dało w ostatecznym rozrachunku.
My piłkarsko po prostu wróciliśmy do poziomu z ~2005 roku, gdzie za młodą gwiazdę robi zawodnik wychowany na Zachodzie (Smolarek / Zalewski), pokolenie Lewandowskiego to był po prostu przypadek. A szkoda, jakoś w 2016 roku (Piszczek, Lewy, Krychowiak, Szczęsny, Glik w prime + młodzi Zalewski, Milik, Kapustka) można było realnie liczyć, że się piłkarsko rozwinęliśmy.



