Obejrzałem sobie mecz inaugurujący zmagania w grupie D tegorocznego Gold Cup. I jak faworyt był jasny, tak nie spodziewałem się, że przewaga będzie aż tak przytłaczająca. Trynidad to ekipa, która awansowała do ostatniego etapu eliminacji MŚ. I oni w pierwszej połowie nie potrafili wyjść z własnej połowy, nie potrafili zrobić żadnej sensownej akcji już o zagrożeniu nawet nie wspominam. USA ich zniszczyło zupełnie, spokojnie do przerwy mogłoby być więcej niż 3:0 gdyby nie niechlujność, nieskuteczność i w jednej czy dwóch sytuacjach, kunszt bramkarza ekipy T&T
Bramki: 3:0
Posiadanie piłki: 77% : 23%
Strzały: 13:0
Celne: 6:0
xG: 2.26: 0.00
Druga połowa rozpoczęła się dokładnie tak samo jak pierwsza, to znaczy pełną kontrolą i atakiem gospodarzy. W okolicach 60 minuty już siłą rzeczy Amerykanie nieco spuścili z tonu, przez co bardzo dobrą okazję mieli goście ale mimo, że było blisko bramki, to i tak to spierdolili
Statystyki końcowe
USA - Trynidad & Tobago
Bramki: 5:0
Posiadanie piłki: 70:30
Strzały: 21:3
Celne: 11:2
xG: 3.61:0.23



