Drugi mecz, druga wygrana 1-0. Bramkę strzelił Cesare Casadei.
Gnonto (mimo asysty. przypadkowej asysty) dalej słabiutki. Baldanzi niesamowicie faulowany, wywalczył dwa wolne po których z kimś kto umie przymierzyć powinien paść gol.
Desplanches znowu kluczowy. A Coppola? Przyglądam się temu zawodnikowi i dalej nie rozumiem, jak Włosi (Juventusy, Milany, Romy) mogli go puścić przy tak śmiesznej cenie. Jest w nim coś co przypomina Chielliniego. Oby (to moje egoistyczne spojrzenie) w Anglii przepadł, wrócił w promocji do Italii i szybko się odbudował.'
We wtorek o 21 mecz o pierwsze miejsce z Hiszpanią.



