Dokładnie - chodzi o proporcje. W 4 lidze Polskiej może płacić 10 razy więcej od rywali. Na najwyższym poziomie jeden klub nie będzie płacić 10 razy tyle tylko 2 razy, ale już daje to dużo większe możliwości. Wszyscy mówili, żę najpierw City, potem Newcatle będą miały nieograniczone możliwości, a jednak żaden z tych klubów nie ma 10 razy większego budżetu.
Każdy wydaje tyle na ile go stać. A gadanie "wystarczy zatrudnić kilku dobrych i dać im 3 razy mniejszą kasę" to gadanie ludzi, którzy myślą, że grają w FMa.



