Nie no, ten Sosnowiec to poroniony pomysł. Raz, że trzeba będzie tam kombinować na trzy zespoły, a jednak murawa jest tam fatalna. A przynajmniej była “za czasów” Rakowa, mam nadzieję, że zdążyli to poprawić.
A dwa, że odbiera to tej drużynie klimat – już widzę, jak te dziadki z osiedla suną ciągle do Sosnowca.
W ogóle to w społeczności Rakowa są ludzie, którzy nie potrafią się odnaleźć w rzeczywistości z sukcesami i tęsknią za czwartoligowymi swojskimi wyjazdami. Podejrzewam, że tutaj też znajdą się tacy, którzy z nostalgią będą wspominać te mniej okazałe lata.


