Pozostaje pytanie czy Puchacz to jest poziom, ktorego Lech oczekuje do gry w europejskich pucharach. Chlop poza polska liga wszedzie przepadal i jest przerzucany jak worek zgnilych ziemniakow. Gdyby to nie byl ich wychowanek i nie laczyl jakis sentyment, to nie wiem czy w ogole podjeto by probe sciagniecia takiego zawodnika.



