A propos kebabów. Tutaj w dyskusji czy nagminnie w sieci czytam o tych kraftowych, że niby co drugi taki. Ja wprawdzie kebabow nie jadam (nie przepadam), ale tak spacerujac po Poznaniu widziałem niejeden lokal, czy też zamawiajac w takim lokalu coś innego - nigdy chyba nie widziałem słowa 'kraftowy' w tym kontekscie. Raz w przypadku burgerów i to chyba wszystko.
Poznań jakoś się wyróżnia na tle innych miast czy to jest bardziej internetowy mem niż rzeczywistość?



