Dziwny był ten mecz Fluminense z Chelsea, tak naprawdę dwa błysnięcia zawodnika The Blues dały im wygraną. Fluminense zaliczyło słupek, akcje gdzie obrońca Chelsea wybił piłkę z linii bramkowej i nie podyktowany rzut karny, że niby zawodnik był a naturalnej pozycji, ale ruch ręką do piłki zrobił... Tam powinien być rzut karny dla Brazylijczyków.
Chelsea w finale ale bez jakiejś super gry. Fluminense zagrało chyba jedno z gorszych spotkań na tym turnieju a szczęście też im nie sprzyjało.
Na pewno jest to niezła ironia losu, że zespół którego tak naprawdę nie powinno być na tym turnieju, który dostał na start w dupę od Flamengo, który to miał w swojej drabince Manchester City i Inter Mediolan, to dziełem zbiegów okoliczności przeczłapali się do finału.
Nie zdziwię się jak jakimś cudem wygrają te rozgrywki, aczkolwiek dziś oczekuje przedwczesnego finału i meczu na pełnym zaangażowaniu. Obecnie chyba Real z PSG ma bardziej toksyczną relację niż z Barceloną.
Mbappe powinien zagrać od 1 min ale to pewnie się nie wydarzy. Natomiast on sam ma w sobie tyle zawiści do PSG, że włożył by w to spotkanie wszystkie siły. Zapowiada się fajne meczycho i faworytem pewnie będzie PSG ale sam oczekuje zwycięstwa Realu Madryt. Stać ich na to. Obie ekipy mają swoje problemy, Real z jedną czerwoną kartka w poprzednim meczu a PSG z dwiema. Mbappe nie w pełni dysponowany a po drugiej stronie ten sam problem z Dembele.
Tu od pierwszej minuty dojdzie do walki i liczę, że Real Madryt wyjdzie zwycięsko a idealne by było, gdyby to Mbappe w drugiej połowie lub w dogrywce dał awans Królewskim.



