Nie wiem jak Wy, ale ja jestem kibicem futbolu, a nie kibicem majątków obcych mi ludzi. Tak jak zakochałem się w futbolu, a nie w życiach obcych ludzi.
Tak więc z perspektywy właśnie futbolu transfery ciekawych, zdolnych, utalentowanych czy po prostu dobrych piłkarzy do arabii nie przechodzą mojej akceptacji.
Wiem, że dla tych ludzi to praca i chcą dużo zarobić, zabezpieczyć przyszłości itp. ale ja oceniam aspekty sportowe bo one determinują moje zainteresowanie, a nie to, że obcy mi gość ustawi swoje życie finansowo. Dla mnie jako kibica takie transfery zabierają radość ze sportu. Tyle.
Oczywiście nie ubolewam nad tym jakoś bardzo, przecież w miejsce tych piłkarzy bardzo szybko wchodzą nowi.



