Z Labrygą niby był lepszy i go przekręcili. Nie zapominajmy, że Sarara to już pan z brzuszkiem, a dwaj pozostali mają obecnie swój najlepszy czas.
Niedawno propsowałem te sportowe karty fejmu, ale nawet jakby zatrudnili Jonesa, McGregora, Fury'ego i kogo tam sobie wymyślimy to w tej organizacji to będzie cyrk z domieszką sportu. Nie można tego brać na poważnie.
Trochę szkoda, bo takie sportowe nazwiska przeciwko sobie w normalnych warunkach by się nie zmierzyły i to jest nawet fajne. Ale za te wałki sędziowskie, niezrozumiałe decyzje czy wcześniej jakiś basen zamiast klatki - zdecydowanie nie.



