Pytanie na ile ci zawodnicy byli faktycznie tak utalentowani a ile w tym było ładnych słów i owijania gówno w papierek przez Krzysia. Po Fundambu był jeszcze jego kolega z młodzieżówki, później grał w Zniczu Pruszków, ale też chyba szybko przepadł.
Ale wracając do poważnych piłkarzy z Afryki to rzeczywiście, w skandynawskich klubach jest ich dużo i to często wyróżniający się gracze. Ciekawa alternatywa dla starych Słowaków i trzecioligowych Hiszpanów.



