Nie można stawiać WYPADKU na równi z zabójstwem. Ja rozumiem żeby karać ale jeśli zrobimy to co proponujesz to zaraz ktoś powie, że ktoś kto ma przy spvie nóż (np. Do samoobrony) to w przypadku bójki powinna być też karana za zabójstwo. Jak ktoś wezmie udział w bójce na pieści i zabije druga osobę yo też zabójstwo?Przema pisze: ↑17 lip 2025, 19:51Zwał jak zwał. Chodzi o postępowanie z takim delikwentem i stawianie tego na równi z zabójstwem, głównie jeśli chodzi o nakładanie i egzekwowanie kar czyli bezwzględne więzienie minimum 10 lat w zależności od okoliczności (zachowanie się na drodze, prędkość, używki, orzeczony zakaz prowadzenia itd)
Karajmy, ale po 1. Nie nazywajmy tego zabójstwem, po 2. Muszą być jakieś granice i nie można zrównać umyslnego pozbywanie życia z przypadkowym.



