Pamiętacie jeszcze jak dwa lata temu po polskich mediach latał ten fizjo z Vismy i bredził, że Jonas znał każdy zakręt czasówki i dlatego wtedy zmasakrował Tadeja?
No to tak jakby dzisiaj podobnie tylko to Tadej zgruzował Jonasa.
Jutro kolejne minuty, kolejny nokaut. Ciekawe czy pęknie 10 minut nad Jonasem w Paryżu.


