No właśnie kiedy miałem 10 lat to ojciec zabrał mnie na mój pierwszy w życiu mecz ligowy Odra - Polonia (2:0) i dla mnie było to traumatyczne doświadczenie
Po tym doznaniu uznałem że nie podoba mi się piłka na żywo i na mecze Ekstraklasy wróciłem dopiero... 20 lat później, od kiedy z kumplem zaczęliśmy 2 lata temu regularnie chodzić na mecze Gónika. Mecze w Zabrzu to coś zupełnie innego od tego co pamiętam z Wodzisławia (świetne odprawy, atmosfera na stadionie, zupełnie inny klimat) i myślę że gdybym jako 10-letni chłopak trafił na mecz do Zabrza, to mógłbym nabrać zupełnie innego stosunku do tego wszystkiego, niż przez ten szit które zobaczyłem w Wodzisławiu.



