Po prostu nie jest przygotowany na poważne ściganie. Miał ciężki wypadek zimą. W planach było Giro ale musiał to przełożyć. Cały okres przygotowawczy zaburzony. Tak naprawdę cały sezon, poza początkiem pojechanym na świeżości, można spisać na straty. To już było widać na Dauphine że nie jest w optymalnej formie, a na pewno nie jest gotowy na walkę z TOP 2. Tour de France nie wybacza. Strzelił na pierwszym poważnym etapie (chociaż w sumie dość ładnie się wybronił) i się mentalnie posypał na czasówce gdzie go Jonas upokorzył.
Nie było sensu tego ciągnąć.


