Ja biegam, ale slabiej.
Przed chwila skonczylem trening to te przebiezki co robilem w tempie 5min/km dzis robie z trudem w 6 minut.
Dokladnie rok temu zrobilem dyszke w Piekarach w 54 minuty - moj pierwszy profesjonalny bieg, ale bylem turbo przygotowany. Teraz biegam sobie raz-dwa razy w tygodniu i idzie mi to ciezej, ponadto troche sie zapuscilem i to czuje.
Plusem jest to, ze przebiegniecie 7km nie sprawia mi zadnego problemu, nie czuje tego jako jakies wyzwanie, a po prostu 40 minut aktywnosci.



