Po pierwszym akapicie, myślałem, że głównym antagonistą będzie firma - coś, że dobrze się spisałeś, więc nagrodzimy cię tym, że albo zostaniesz u nas albo utrudnimy ci wyjazd do domu.
Jakie to były lata? Bo sytuacja na granicy brzmi trochę jak taka Polska z lat 60.



