Strasznie ciekawy jest ten transfer Bednarka. Nie będę wchodził w polemikę czy liga słaba itp. ale na pewno zupełnie inna kultura gry i zetknięcie z innm światem piłkarskim. Przeciętny zawodnik z klubu Estoril czy Guimarães to profil latynoski, inna bajka niż na północy europy.
Mówią, że liga ogórkowa, być może, ale to wynika z gigantycznego przeskoku finansowego "wielkiej trójki" nad resztą. Ale czy taki codzienny mecz który trzeba wybiegać, wywalczyć jest łatwy? nie wiem. To chyba trochę jak z Ligue 1, PSG leję wszystkich, ale czy liga jest łatwa? słaba? a Eredivisie, a belgijska Pro League?
Zaraz się okaże, że tylko w Premier League można grać w piłkę i trochę w LaLiga.



