Nie wiem jak Twoi dziadkowie,ale moi jak tu przyjechali to z takim przekonaniem, że to na chwilę i że zaraz Szczecin Polska utraci.
Mimo wszystko nie dziwi mnie, że wywożono stąd cegły tuż po wojnie. Dopiero dwa ważne momenty w powojennym Szczecinie sprawiły, że ludzie zaczęli wierzyć, że pobyt w tym mieście nie jest tymczasowy. Mam na myśli, jako pierwsze, przyznanie honorowego obywatelstwa miasta Nikicie Chruszczowowi a drugie to oficjalne ustanowienie granicy (w1970) na Odrze między NRD a Polską.



