Ano. Nic nowego, że odchodzacy prezydent ma już sporo rzeczy w 4 literach i właściwie może sobie robić, co chce. A tutaj mamy sytuację, gdzie konczy się druga kadencja, wiec wiadomo od dawna, że jego ostatnia i wszelkie sympatie i naciski już mogłby działać od dawna.
Aczkolwiek wciaż bawi mnie to, że orderem (sic!) odznaczana jest najważniejsza, decyzyjna osoba w polskiej piłce nożnej, a i tak powody jego otrzymania to takie lanie wody - popuaryzowanie sportu, promowanie zdrowego stylu życia, itp. Najwyrazniej nawet w PZPN i kancelarii prezydenta zdawali sobie sprawę, że udawanie, że Kulesza jest dobrym prezesem PZPN nie przejdzie i nagradzanie go za rozwój reprezentacji, rozwój polskiej piłki będzie po prostu zbyt absurdalne.



