Linfield pokonało 2:0 Żalgiris, Vikingur miał wolny los (w LM 2:4 z Lincolnem Red Imps). Irlandczycy z Północy wydają się być jasnym faworytem tej pary. Larne już dwa razy w tym sezonie musiało strzelać karne, najpierw z Audą a potem z Prisztiną. Santa Clara męczyła się z Varazdinem, ale całość zamknęła w 180 minutach z groszami i chyba się nie przestraszy Wyspiarzy
Pozostając w temacie to południowoirlandzkie St Patrick's Athletic, pogromca innej bałtyckiej drużyny (Nomme Kalju), podejmie Besiktas. To już nie ten sam zespół co kiedyś, więc kto wie.



