II runda kwalifikacyjna, pierwszy mecz
FK Ołeksandrija - Partizan Belgrad 0:2 (Kostić 14' Ugresić 56')
Parę tygodni temu wybrałem się do Katowic na mecz wicemistrzów Ukrainy w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Na Nowej Bukowej pojawiło się sporo ukraińskich kibiców, którzy oprócz dopingu często intonowali nieparlamentarne okrzyki o Rosji, Putinie i Serbii, a pod koniec meczu odśpiewali ukraiński hymn. Nie dostrzegłem natomiast nikogo z Belgradu. Choć w dwumeczu Ołeksandrija poległa aż 0:6, pierwsza połowa meczu w Katowicach zupełnie nie zwiastowała takiego przebiegu wydarzeń - to ukraińska drużyna przeważała. Aktywny na prawej flance był Juan Alvina, którego rajdy sprawiały problemy defensywie Partizana. W 11 min. ukraiński zespół przedarł się właśnie prawą flanką, z dość ostrego kąta strzelał Cara, jednak strzał został wybroniony na rzut rożny. Mimo zepchnięcia do defensywy, Partizan w 14 min. wyprowadził świetną kontrę, którą po doskonałym crossowym podaniu wykończył skutecznym strzałem Bogdan Kostić. Ołeksandrija kontynuowała ataki - w 21 min. z okolic linii pola karnego groźnie uderzył Danił Skorko, jednak jego strzał pod poprzeczkę wybronił Milos Krunić. Najbliżej wyrównania było w 35 min., kiedy to w sytuacji sam na sam z serbskim brakarzem znalazł się Cara - widziałem już piłkę w siatce, ale Krunić jakoś zdołał obronić nogą. Po przerwie Partizan podwyższył prowadzenie - w 56 min. z dystansu uderzył Ognjen Ugresić, i choć Mykyta Szewczenko miał piłkę na rękach, to jednak nie zdołał zatrzymać mocnego uderzenia. O ile po utracie pierwszego gola Ołeksandrija nadal atakowała, o tyle drugie trafienie dla Partizana wyraźnie podcięło skrzydła wicemistrzom Ukrainy. W efekcie w 2. połowie Partizan rozwinął skrzydła i jeszcze kilka razy zagroził bramce Szewczenki. W końcówce ukraiński zespół raz jeszcze poderwał się do ataków i zepchnął zespół z Belgradu do obrony, jednak nie udało się uzyskać choćby honorowego trafienia.
W rewanżu Partizan wygrał 4:0. Szkoda, że Ołeksandrija odpadła już w pierwszym dwumeczu, fajnie byłoby przyjechać do Katowic na mecz Ligi Konferencji raz jeszcze. Przed stadionem rozłożony był stragan z klubowymi pamiątkami, kupiłem sobie okolicznościowy szalik Ołeksandriji z napisem "UEFA Conference League Katowice 2025/26".



