Chelsea to w ogóle uczy wszystkich jak wymanewrować PSR. Aston Villa poszła w ich ślady i też sprzedała drużynę kobiet sama sobie.
Warte wzmianki jest jeszcze United, które podobnie jak Chelsea przekłada koszty do swojej spółki matki zarejestrowanej na Kajmanach, żeby nie liczyły się do limitu PSR. I tym sposobem mimo że Ratcliff jeszcze niedawn biadolił jak to musi podnieść ceny biletów i wypierdolić pracowników klubowej stołówki żeby nie zbankrutować, to United już zrobiło transfery za 200 baniek a w kolejce już są Baleba i może Gigio. Tymczasem jedyne przychody z transferów to inne kluby sprzedające Carrerasa, Elangę i Oyedele lol.
Todd Boehly może nie ma zielonego pojęcia o piłce nożnej ale za to nauczył Angoli kreatywnej księgowości i teraz mitycznym PSR można się co najwyżej podetrzeć. Albo ukarać Everton.



