
Mateusz Klich już w Krakowie.
Powrót po 14 latach, ładnie zleciał ten czas. Pamiętam jeszcze jak przychodził do SMSu, pograłem z nim pare razy, był jeszcze Sebastian Steblecki później wyjechał do Holandii i kilku starszych chłopaków, ale większość nie zrobiła kariery.
Ciekawe co jeszcze potrafi pan Mateusz.
Na dniach w Cracovii będzie jeszcze Bilal Brahimi z SM Caen.



