Jak ja byłem we Lwowie, to w hostelu w którym się zatrzymaliśmy właścicielka całkiem nieźle rozumiała Polski - szło się dogadaćDuma Katalonii pisze: ↑16 sie 2025, 17:31Z powszechną znajomością angielskiego to jest ogólnie słabo. Wszędzie gdzie się stołowałem, posługiwałem się językiem rosyjskim bez problemu. We Lwowie nie być różnie. Sporo młody w ogóle nie zna rosyjskiego.



