Po transferach Atlantico IMHO widać to co często kibice ignorują: tj. jedno to wydatki transferowe, a drugie to wydatki na pensje, i typ za 20 milionów mając 2 mln netto (jakiś Almada) pensji jest często tańszy od gościa za darmo z pensją 5 mln netto, któremu jeszcze trzeba doliczyć jakąś prowizję, o jakichś wysokomilionowych transferach nawet nie wspominając (tzn. gość z pensją 5 mln netto za 20 milionów jest często dwa razy droższy od gościa z pensją 2 mln netto za 20 milionów). Atletico często robiło kiepskie transfery - to fakt, ale oni w 2024 roku byli 12. pod względem wydatków na pensje (2x mniej niż Real), w 2016 roku byli 12. pod względem wydatków na pensje w Europie (2x mniej niż Real), w 2022 roku byli 10 (2x mniej niż Real), w 2020 roku byli 12 (2,5x mniej niż Barcelone), więc nie wiem czy był jakiś sezon gdzie na płace w klubie wydawali na poziomie ścisłej czołówki, pewnie nie. Od momentu objęcia Atletico przez Simeone - też wydali na czysto na transfery mniej niż Napoli, Inter, 400 milionów mniej niż Milan i 500 milionów mniej niż Biedapool.
Tak że typuję, że ci ludzie jak Almada, Ruggeri, Cardoso czy inny Pubill albo Hancko zarabiają semi-drobniaki, i za te ~100 baniek uzbierałoby się tak naprawdę 1,5 transferu do Manchesteru United. Ten Baena to transfer, który w teorii można byłoby sobie wyobrazić nawet do Realu czy Barcelony (tzn. ligowa czołówka od sezonu-dwóch), ale kokosów pewnie dalej nie zarabia.



