Ja u barbera niedaleko rodzinnego domu (miasto powiatowe +- 15k mieszkańców) płacę 90 zł (włosy, broda + farbowanie), w Kielcach się nie obcinam, bo ufam sprawdzonemu miejscu, ale ceny trochę wyższe jak mi kumple opowiadają (jakieś 120 zł za combo).
Ja pierwszy tatuaż robiłem właśnie na przedramieniu, jakieś 4/5 godzin pracy z tego co pamiętam. Dosyć przyjemne miejsce do tatuowania, więc jak robisz coś mniejszego i będziesz miał poniżej tych powiedzmy trzech godzin to powinien być luz. A w moim przypadku jedyny ból (choć to też duże słowo) pojawiał się przy dłuższych sesjach, pamiętam jak robiłem od łokcia w górę wokół całego obwodu to wtedy wchodziło już zmęczenie, ale też do przeżycia.dias pisze: ↑20 sie 2025, 15:15Zbieram się w sobie do zrobienia pierwszego w życiu tatuażu. Wiem co chcę, znam rozmiar, wybrałem miejsce (przedramię). Powiedzcie proszę: czy robienie tatuażu w tym miejscu bardzo boli? Wiem, że im bliżej kości tym boli bardziej, ale... Pytam, bo mam zajebiście niski próg bólu i jest ryzyko, że zanim tatuator skończy pracę trzy razy odgryzę mu rękę.


