To chwalebne, że właściciel nie zmienia trenerów jak rękawiczek, ale w sporcie chodzi też o rozwój. A w Rakowie tego rozwoju od dłuższego czasu nie widać. Umościli się w czołówce ligi, awansują do pucharów, ale nie ma tam klimatu do zrobienia kroku na przód, ani infrastrukturalnie (wiadomo dlaczego, nad czym ubolewam), ani sportowo (ze względu na trenera).Arro pisze: ↑23 sie 2025, 10:11Drużyna tego Polaka jako jedyna w ostatnich latach otarła się i Ligę Mistrzów z przeciwnikiem, który wszystkim innym Polskim mistrzom wpieprzyłby podobnie jak Genk Lechowi.
Mi się to podoba, że właściciel Rakowa nie zmienia trenerów jak niektórzy nawet dwa razy w sezonie.



