Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Bayern Monachium (zbiorczy)

Post autor: Cement » 24 sie 2025, 9:29

Bayern - RasenBallsport Lipsk 6:0

Był to prawdziwy pokaz siły Bayernu - to prawda, że kadra Bawarczyków jest wąska, a Lipsk ma swoje problemy, ale w piątkowym meczu podopieczni Kompany'ego zmietli rywala z boiska. Od początku przewagę miał Bayern, Lipsk wyglądał na drużynę, która chce jak najdłużej wytrzymać bez utraty gola i próbować kontrataków, te były jednak duszone w zarodku przez Bayern. Wynik mógł zostać otwarty już w 11 min. - Harry Kane miękko dograł piłkę w pole karne do Laimera, ten z kilku metrów przegrał jednak pojedynek z Gulacsim, który znakomicie obronił. W 26 min. Kimmich świetnie dograł do Kan'e, jednak Anglik w trudnej pozycji nieczysto trafił w piłkę i posłał ją obok bramki. Obrona Lipska została przełamana w 27 min. - fatalnie interweniował Castello Lukeba, w zasadzie wykładając piłkę Michaelowi Olise, który nie dał szans Gulacsiemu. W 32 min. było już 2:0 - po świetnie rozegranej akcji sprowadzony z Liverpoolu Luis Diaz zdobył premierowego gola dla Bayernu trafiając do siatki mocnym uderzeniem od poprzeczki. Na 3:0 podwyższył w 42 min. Olise, świetnie obsłużony krótkim prostopadłym podaniem w tempo przez Gnabry'ego. Po przerwie Lipsk zaczął grać nieco lepiej i odważniej w ofensywie - aktywni byli wprowadzeni na boisko po przerwie Nusa i Cruz, jednak te wysiłki zostały przekreślone w 63 min., kiedy to szybkim ataku Bayernu Harry Hane zakręcił obrońcami i uderzeniem między nogami Gulacsiego podwyższył na 4:0. Chwilę później dający dobrą zmianę Nusa trafił dla Lipska, ale okazało się, że przy rozpoczęciu akcji gra została wznowiona z toczącej się piłki a niw z rzutu wolnego i gol nie został uznany. Kane kontynuował w 2. połowie swój popis, w 74 min. trafiając z okolic narożnika pola karnego przy dalszym słupku. W 78 min. Kane ustalił wynik na 6:0, tym razem świetnie obsłużył go Kim Min-jae podaniem w tempo. Ochotę na swojego gola miał też Kimmich, po jego strzale piłka opadała i poszybowała niewiele nad poprzeczką bramki Gulacsiego. Całkowita demolka, a przecież Lipsk miał kłopoty już w 1. rundzie DFB Pokal przeciwko Sandhausen - Ole Werner będzie mieć spory ból głowy.

Wróć do „Niemcy”