Na moich wyjazdach przewinęło sie masę ludzi po rozwodzie z dziećmi i słyszałem przy drinku masę smutnych historii jak kobiety grają dziećmi albo próbują uzyskać alimenty na swoje wygodne życie a nie realnie na dziecko
Przeciez przeciętny zdrowy dzieciak w wieku przedszkolnym nie kosztuje miesięcznie 5000 prawda? A sądy dając 2000 alimentów tak to w teorii widzą (2 od ojca, 2 niby od matki + 800). Tylko realnie tej kasy od matki nigdy nie ma
2 sprawa. Co jesli mamy wpadkę i facet ewidentnie nie chce dziecka a kobieta decyduje sie SAMA na urodzenie (I to nie dlatego ze jej wiara nie pozwala na aborcje tylko chce przez to chlopa przy sobie zatrzymać). To wtedy jest jej decyzja ale juz alimenty to jego



