Nie no nie jest tak tragicznie. 3/4 razy w tygodniu cos robie ale to raczej przebiezka w lesie, rowerek na luzie albo 40 min kardio na siłce.
Ale fakt, lekko nie jest z tymi imprezami i dieta (tu licze na współczucie...). Pesel tez niestety nie pomaga (45 Pany juz...)



