To zależy od wielu czynników - zobowiązań finansowych, wsparcia rodziców w przypadku młodzieży i tak dalej. Ale zawsze biorę za przykład powiedzmy 20-letniego gościa, który wynosi się od rodziców i wynajmuje mieszkanie. Na przykład 2500 miesięcznie pożera mu kawalerka z opłatami, do tego jakiś telefon, internet, utrzymanie auta (tankowanie/mechanik), zakupy, bo trzeba coś jeść, trzeba coś kupić do domu, od czasu do czasu jakieś ubranie też się przyda. Pewnie czasem chce się też spotkać ze znajomymi, pójść na jakąś pizzę, piwo. Z tego robi się ile? 3500-4000? I to na takie bieżące podstawowe wydatki + totalnie minimalistyczny luksus w postaci wyjścia na miasto. A ile taki ziomek może na rękę zarobić bez wielkiego doświadczenia? 5000? 5500? Przy dobrych wiatrach. No kokosów to nie ma, a jak ktoś zarabia blisko minimalnej to już te wyżej wypisane wydatki trzeba mocno ograniczyć.
Inny przykład - wyprowadzasz się od rodziców, łapiesz pracę, zarabiasz minimalną. Opłacasz kawalerkę. I dalej już trzeba się mocno nagłówkować.



