Tyle, że Alexander Isak emanował do zawsze ogromnym talentem. Gołym okiem było widać, że ma to "coś". W przypadku Niemca to wygląda już zupełnie inaczej.
Niby tak, ale jednak tutaj jest trochę odklejona sprawa z ceną za tego konkretnego zawodnika. No i właściciele państwo-klub.
Jaki on tam młody, w pełni ukształtowany piłkarz.



