No i zasrany Luka dostał po gębie. Po jednym ze swoich flopów namówił trenera na challenge, twierdząc że Polak zrobił na nim faul niesportowy. Sędziowie sprawdzili i przyznali faul niesportowy ale Słoweńca (czyli punkty + piłka dla Polski), do tego dla tego Słoweńca był to 5 faul więc musiał opuścić boisko, a do tego trener Słowenii zmarnował swój ostatni challenge i w kolejnej akcji sędziowie niesłusznie przyznali piłkę Polsce, ale nie można tego było już sprawdzić bo wysypali się z challengów. Luka chciał być cwaniakiem i wywalczyć korzyść swoim gwiazdorstem, a wywalczył tylko 4-krotną korzyść dla Polski. Coś pięknego
Jedyne co mi trochę zjebało widowisko to moja narzeczona która sama się wkręciła i oglądała ze mną, po czym nagle wypaliła tekstem "Faaaajny ten Luka". No myślałem że ją wyproszę z pokoju.



